piątek, 13 czerwca 2014

książeczki dla maluchów

Książeczki dla dzieci...temat wydaje się prosty i oczywisty. Jednak jest parę kwestii, które chciałabym tu poruszyć. Przede wszystkim nie wszyscy zdają sobie sprawę jak istotny jest materiał, z którego zrobiona jest taka książeczka. Zdarza się, że ciocie i wujkowie kupują książeczki, które zupełnie nie nadają się dla dzieci poniżej pierwszego/drugiego roku życia. Zaznaczmy, że taka książeczka powinna mieć twardą okładkę a środek powinien być sztywny a nie papierowy (ewentualnie dla najmłodszych dzieci cała powinna być wykonana z bezpiecznego mięciutkiego materiału). Warto zwracać uwagę na informacje podane przez producenta, który często określa wiek dziecka, dla którego książeczka jest przeznaczona.
Dla najmłodszych dzieci poniżej pierwszego roku życia najlepiej sprawdzają się książeczki mięciutkie z materiału. Bardzo fajne są te szeleszczące i kąpielowe (przy zakupie trzeba zwrócić uwagę na jakość wykonania takiej książeczki, bo nie zapominajmy że dzieci w tym wieku uwielbiają pakować sobie wszystko do buzi). Nie jestem fanką książeczek piankowych gdyż mimo iż są mięciutkie i teoretycznie dziecko nie powinno sobie nią zrobić krzywdy to jednak gdy pojawią się pierwsze ząbki dziecko jest w stanie ugryźć kawałek pianki (tak było u nas).
Na rynku znajdziecie mnóstwo różnych propozycji, ja przedstawię kilka pozycji które znalazły się w naszym domu.
Pierwsza książeczka, którą zdecydowałam się kupić to miękka i przeznaczona do kąpieli książeczka firmy Babyono. Jest delikatna, ma zaokrąglone brzegi i przy nacisku "piszczy". Nigdy nie używałam jej do kąpieli, Staś z chęcią bawił się nią i gryzł na "sucho". Do dziś lubi do niej wracać i oglądać przedstawione w niej zwierzątka.



Kolejną książeczką przeznaczoną dla najmłodszych maluchów jaką mogę polecić jest wykonana z szeleszczącego i delikatnego materiału książeczka Fischer Price. Do tego ma na rogach gryzaki, które ząbkujące dziecko może sobie bezpiecznie gryźć a rodzic może być pewny że dziecko niczego nie odgryzie i nie zakrztusi się.

Rodzice często też kupują najmłodszym książeczki wykończone gąbką, bo uważają że są bezpieczne dla malucha. Ja mam jednak inne zdanie. To prawda że dziecko nie uderzy się nią w głowę, ale istnieje duże ryzyko odgryzienia i połknięcia takiej gąbki. Tak naprawdę jest to chwila nieuwagi i może się zdarzyć nawet "najlepszym" matkom. Dlatego szczerze nie polecam takich książeczek chyba że przeglądacie je razem z dzieckiem.


Kolejną ciekawą serią jest propozycja wydawnictwa olesiejuk pod tytułem Obrazki dla maluchów. My mamy tylko Boże Narodzenie ale zamierzam kupić kilka kolejnych pozycji. Obrazki są wyraźne, kolorowe i na każdej stronie znajdziemy krótki tekst do przeczytania maluchom. Środek książeczki jest twardy, okładka jednak ma lekko zmiękczoną fakturę co umożliwiło mojemu dziecku nadgryzienie jednego z brzegów. Tej książeczki lepiej nie zostawiajmy maluchowi do samodzielnego przeglądania.
Kolejną znaną na rynku propozycją wydawnictwa olesiejuk jest seria książeczek Mały chłopiec. Staś ma książeczkę Motor Marka i chętnie dokupimy kilka kolejnych części (m.in.:  Wóz strażacki Jacka czy Radiowóz policjanta Pawła). 



Jeśli chodzi o mnie to najbardziej polecam książeczki proste w formie, mające twarde okładki i środek (nie porwą się a dziecko nie jest w stanie odgryźć żadnego elementu). Takie książeczki są najlepsze oczywiście dla dzieci powyżej pierwszego roku życia. Na zdjęciu poniżej cztery książeczki z większej kolekcji, którą posiadamy:)

Fajnym pomysłem na ciekawą książeczkę dla chłopca jest taka, która imituje samochodzik. Do tego otwiera się za pomocą rzepu i to sprawia wielką frajdę mojemu synkowi. Można ją poczytać, popatrzeć na obrazki, pojeździć nią, otwierać i zamykać na rzep. Frajda dla rocznego malca.

Jeszcze jedna ciekawa pozycja, ostatnio ulubiona książeczka Stasia, to "Umiesz liczyć, misiu?" Jest to mała, łatwa do zabrania w podróż pozycja, do tego wykonana z twardego materiału, którego dziecko nie ugryzie. Dużym atutem tej książeczki jest jej staranne wykonanie i szeroka paleta barw.


Na rynku znajdziecie mnóstwo ciekawych i wymyślnych książeczek dla swoich pociech, zwracajcie tylko uwagę na materiał, z którego są wykonane, bo nasze pociechy często są bezlitosne dla mięciutkich i papierowych książeczek. Wybierajcie takie odpowiednie do wieku dziecka.
Na koniec chciałam jeszcze zaprezentować Wam karty obrazkowe, które fajnie wprowadzają malucha w świat wyrazów. Karty mogą być sztywne bądź miękkie. My akurat mamy miękkie ale jeszcze są w jednym kawałku:) Ale co najważniejsze Staś chętnie poznaje nowe słowa właśnie dzięki tym kartom. Dziękujemy cioci Kasi, która sprawiła Stasiowi taki fajny prezent!