Staś ma już 13 miesięcy, ale wciąż reaguje zmianami na skórze po podaniu glutenu. Prawdopodobnie alergia ta po kilku latach minie, ale póki co utrudnia nam trochę rozszerzanie diety. Staś nie może jeść tradycyjnych bułek, chleba czy innych produktów zbożowych, które w tym okresie są tak popularne w diecie dziecka.
Zrobienie zwykłych naleśników staje się problemem, bo Staś nie może jeść ani zwykłej mąki ani mleka. Zwykłe ciasteczka czy makarony też odpadają. Ale wszystko ma swoje dobre strony. Szczególnie, że w ostatnich latach nawet dorośli, którzy nie są uczulenie na gluten przechodzą na dietę bezglutenową. Wśród celebrytów staje się to nawet modne:) Ja również ostatnio stwierdziłam, że Staś nie traci z powodu braku glutenu w diecie, a może nawet zyskuje. Jedyny minus jaki teraz dostrzegam to, że muszę bardziej "kombinować" przy komponowaniu diety niż mama, której dziecko nie cierpi na taką przypadłość.
Przygotowując naleśniki muszę zamienić mąkę pszenną na np. kukurydzianą i zamiast mleka wykorzystać wodę lub dodać mleko modyfikowane Bebilon pepti (na jego bazie można sporządzać posiłki dla alergików). Największym jednak zmartwieniem jest UKRYTY GLUTEN, który można znaleźć w różnych produktach. Gluten stanowi bardzo dobre spoiwo i jest cenioną substancją poprawiającą konsystencję produktów, dlatego dodaje się go do wielu produktów. Mogą go zawierać m.in.:
jogurty, wędliny, parówki, paluszki rybne, serki topione, majonez, ketchup, suszone owoce czy słodycze.
Natomiast bezpieczne w diecie takiego malucha są:
kukurydza, ryż, proso, gryka, amarantus, a także zrobione z nich kasze i mąki (również mąka ziemniaczana); soja, soczewica, fasola, jaja, warzywa, owoce i orzechy.
Także póki co przerzuciliśmy się na makarony bezglutenowe, mąkę kukurydzianą i kaszę gryczaną:) Czytam zawsze uważnie etykiety kupowanych produktów, żeby mieć pewność, że nie ma w nich glutenu.
A Wasz maluch zmaga się z jakąś alergią pokarmową? Jak sobie z tym radzicie?

dalej na ten gluten reaguję? to faktycznie masz trochę utrudnione, ale z drugiej strony to daje wam możliwości przejścia na lepsze odżywianie i większe zwracanie uwagi an etykiety. :) Widzę u nas, że dziecko bardziej mobilizuje. IGałganek jest uczulony na soję (i wszystko co zawiera soję) i chyba ma skazę białkową, więc też jest ciekawie.
OdpowiedzUsuń