środa, 12 lutego 2014

Dolegliwości ciążowe


Zakładam, że każda z nas doświadczyła choć jednej z wielu dolegliwości ciążowych. W moim przypadku było ich wiele. Pierwszy dyskomfort, który odczułam to ból piersi. Były nabrzmiałe i obolałe. Senność w pierwszym trymestrze to chyba standard. Zdarzało mi się odwoływać zajęcia popołudniowe, bo nie mogłam się wybudzić. Najdziwniejszą dolegliwością jednak był wstręt do wody. Dosłownie nie mogłam patrzeć na wodę, słyszeć szumu wody np. w łazience, nie mówiąc o jej piciu. Nie wiem skąd się to wzięło, ale jak się domyślacie nie było to dobre dla mojego zdrowia. Woda jest niezbędna do funkcjonowania, a kobieta w ciąży powinna jej pić jeszcze więcej. Do tego przez pierwsze miesiące nie mogłam się obejść bez cytrusów. Wszystko to doprowadziło do kłopotów z układem moczowym.  Około 2, 3 miesiąca doszły mdłości, dość dokuczliwe. Ale na to nie ma mocnych. Wbrew powszechnej opinii mdłości męczyły mnie popołudniu a nie od rana. Gdy brzuszek urósł doszła zgaga, która męczyła głównie późnym wieczorem. Najbardziej bolesne były skurcze łydek, które łapały mnie w środku nocy. Tu z pomocą przychodził mąż, jego masaże były zbawienne. Ze względu na małą aktywność w późniejszych miesiącach ciąży przytyłam aż 23 kilogramy i pod koniec ciąży miałam już problemy z poruszaniem się. Każde wyjście z domu było dla mnie jak wspinaczka górska, wracałam wykończona i cała mokra. Do tego pod sam koniec ciąży nie było już butów, które mogłabym założyć. Pod koniec marca chodziłam w szmacianych balerinkach. Czekałam już tylko na rozwiązanie. 

Ciekawa jestem jakie Wam towarzyszyły dolegliwości? Podzielcie się swoimi doświadczeniami i dajcie znać jak sobie radziłyście. Macie jakieś złote środki, które zmniejszają ciążowe dolegliwości? Czekam na Wasze komentarze!

5 komentarzy:

  1. No cóż, ja jako początkująca kobieta w ciąży, mogę powiedzieć,że gdyby nie ból piersi to pewnie nie wiedziałabym,że jestem w ciąży,pierwszy trymestr za mną i uważam go za błogi stan,zero nudności czy jakichkolwiek innych objawów.Nic tylko zachodzić w ciążę moje drogie panie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na kolejne dolegliwości pewnie przyjdzie czas...czekam zatem na aktualizację za kilka tygodni:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w ciązy prawie wogóle nie miałam dolegliwości. Trochę byłam senna i brakowało mi sportu i tak zostało do dzisiaj. Na zgage ponoć dobre są migdały i imbir w kostkach.

    OdpowiedzUsuń
  4. szczęściara! ja osobiście na zgagę mogę polecić chłodne mleko z lodówki, bo w moim przypadku działało...

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też standardowo początek senny, mdłości ( nie mogłam wchodzić do kuchni ... każdy zapach smażonego jedzenia wywoływał wymioty, więc na początku w moim menu królowała zupa), do końca trzeciego miesiąca ciąży zajadałam się ogórkami ... koniecznie małosolnymi, minął trzeci miesiąc i już ich nie potrzebowała, a wręcz jej znienawidziłam. W sumie ja też przytyłam 23 kg i poruszałam się jak ogrooooomny wieloryb :) Teraz oglądając zdjęcia z tego okresu nie mogą powstrzymać łez ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń