Pierwsze pytanie jakie się nasuwa to czy ustawić łóżeczko w sypialni rodziców czy w pokoju przeznaczonym dla naszego malucha. My "całe szczęście" nie mieliśmy tego problemu, bo ogranicza nas powierzchnia mieszkania. Łóżeczko stanęło w naszej sypialni (przyszłym pokoju Stasia). Mój tata był przerażony kolorem ścian..."Ty chcesz trzymać dziecko w pokoju z czerwonymi ścianami?" Ja jednak wiedziałam, że nie robię krzywdy mojemu synkowi, wręcz przeciwnie. Noworodki rozróżniają tylko trzy kolory: biały, czarny i czerwony. Poza tym sam kolor wydaje mi się ciepły i w sam raz do spania:) Oprócz łóżeczka specjalnie dla Stasia zamówiliśmy komodę dopasowaną do niewielkiej powierzchni jaka pozostała do zagospodarowania. Komoda teraz doskonale się sprawdza, trzymamy w niej wszystkie ciuszki Stasia, jest miejsce na pieluchy, chusteczki, kosmetyki czy wieżę, która swoją drogą stała się ostatnio ulubionym gadżetem Stasia. Oprócz tego, że uwielbia jej dotykać, przełączać, otwierać, kręcić...to siedząc czasami w łóżeczku słucha radia lub płyty. Także ostatnio wykorzystujemy wieżę w 100%. Jeśli chodzi o łóżeczko, to oczywiście trochę mi zeszło zanim podjęłam ostateczną decyzję, które wybrać.
Wybór padł na stronę internetową poscieldladzieci.pl Wybrałam zestaw: łóżeczko z szufladą, materacem i haftowaną pościelą z moskitierą. W zestawie jest możliwość wyboru koloru prześcieradła, łóżeczka i wzoru pościeli. Do całego kompletu otrzymujesz usztywniony rożek gratis. Materac, który znajduje się w zestawie jest dwustronny oraz wypełniony gryką, pianką i kokosem. Z łóżeczka, materaca oraz pościeli jestem bardzo zadowolona, jedynie ochraniacze nie spełniły do końca moich oczekiwań, ale z tego co widzę na stronie firma zmieniła je, są masywniejsze i w związku z tym pewnie już się nie uginają. Do tego przestrzegam przed zakupem moskitiery, mnie w sumie też koleżanki uprzedzały, żeby jej nie kupować, ale wzięłam po prostu cały zestaw (kwota była i tak mniejsza niż w innych sklepach bez moskitiery). Jak się okazało moskitiery nie założyliśmy ani razu, ogranicza ona dostęp do maleństwa, dodatkowo odcina dostęp świeżego powietrza do dziecka. Ktoś kto ma naprawdę duży pokój może sobie pozwolić na montowanie moskitiery, w innym wypadku uważam to za głupotę. Dodatkowo trzeba podkreślić, że firma otrzymała nagrodę Laur Konsumenta 2014 i wiele innych nagród w latach wcześniejszych. Uważam, że przydatne są też ciemne żaluzje, które można lekko opuścić w ciągu dnia, żeby maluszkowi lepiej się spało. Oczywiście nie powinno się ich opuszczać do samego dołu, żeby nie mylić dziecku dnia z nocą. Jeszcze raz polecam wskazaną wyżej stronę przyszłym mamom i tatusiom, powinniście coś tam ciekawego i satysfakcjonującego znaleźć. Chcę podkreślić, iż we wszystkich swoich opiniach kieruję się własnym doświadczeniem i zakupem a nie opiniami znalezionymi w internecie, dlatego możecie mi zaufać. W razie pytań jestem otwarta i czekam na stronie fb mjakmacierzynstwo!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz